Posts tagged “ulica

Manilskie Chinatown

Filipiny_Manila_Chinatown, DSC_2262

Chinatown w Manili to miejsce całkiem klimatyczne, kolorowe i miłe dla oka. To chyba moje ulubione miejsce w tym mieście.

Filipiny_Manila_Chinatown, DSC_2262

W pojemniczkach znajdują się siopao - jedne z chińskich specjałów.

Czytaj dalej »

Pin It

Chaos

Philippines_Tawi_Tawi_Bongao_street, DSC_7497

Chaos. To słowo najlepiej oddaje to, co działo się w moim życiu w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Łatwo nie było, ale przynajmniej wiem, że czasem trzeba zburzyć stare, aby dać miejsce i szansę nowemu. Tak też zrobiłam i mam wielką nadzieję, że się uda:)

Idealnie pasuje mi tutaj zdjęcie zrobione w mieście Bongao na południu Filipin, jednym z najbardziej hałaśliwych i jednocześnie chaotycznych miasteczek, jakie dane mi było kiedykolwiek odwiedzić.

p.s. Przepraszam za brak wpisów, mam nadzieję, że teraz będą miały szansę pojawiać się częściej.

Pin It

Georgetown albo Penang

Malaysia_Penang_Georgetown, DSC_0926

Georgetown, zwane czasem Penangiem (wym: Pinang) od nazwy wyspy, na której leży i stanu, którego jest stolicą, jest bez wątpienia jednym z moich ulubionych miast.

Założone w XIX wieku przez Brytyjczyków szybko stało stało się jednym z głównych portów w regionie, a dziś jako idealna, moim zdaniem, mieszanka wpływów chińskich, muzułmańskich i hinduskich w oprawie kolonialnej architektury, przyciąga tysiące turystów z całego świata.

I nie wiem, czy jest ktoś, kogo to miasto rozczarowuje.

Poniżej kilkanaście zdjęć z moich ulubionych zakątków Georgetown.

Malaysia_Penang_Georgetown, DSC_0926 Czytaj dalej »

Pin It

Spacer po Leh, stolicy Ladakhu

Najpierw w oczy rzuca się stary królewski pałac, który góruje nad miastem i przypomina nieco tybetańską Potalę. Ale wbrew pozorom to nie Lhasa, tylko Leh, stolica Ladakhu czyli himalajskiej krainy na północy Indii.

Przed wiekami to niewielkie miasto było ważnym przystankiem na szlakach handlowych pomiędzy Tybetem, Kaszmirem i Chinami, dziś to przede wszystkim bardzo popularna miejscowość turystyczna. To stamtąd najczęściej wyrusza się do Nubra Valley czy nad przepiękne jeziora: Pangong Tso i Tso Moriri i właśnie w Leh załatwia się wszelkie niezbędne pozwolenia (będące tak naprawdę jedynie formalnością).

Sezon w Leh, podobnie jak i całym Ladakhu, trwa bardzo krótko – zaledwie od czerwca do września, więc bywa tam wówczas całkiem sporo turystów. Niewielu jest śmiałków, którzy decydują się przyjechać tam zimą, kiedy to temperatury spadają nawet do -28°C!

Na potrzeby turystów przygotowano dziesiątki hoteli, hotelików, restauracji i agencji turystycznych. Latem do Leh zjeżdżają się też Kaszmirczycy ze Srinagaru i okolic i otwierają podwoje swoich sklepów.
Pashmina maybe? A new carpet, madam?– słyszę co chwilę i tak naprawdę skusiłabym się i na nowy szal, i dywan i jeszcze sporo innych rzeczy, bo Kaszmirczycy należą do sprzedawców o największym uroku osobistym. Ale niestety nie sposób kupić wszystkiego.

W Leh można spędzić zaledwie dni kilka albo zostać tam na dłużej. Najłatwiej i najszybciej dostać się tam samolotem. Lot z Delhi trwa średnio jedynie nieco ponad godzinę i należy do baaardzo atrakcyjnych widokowo.

A potem jesteśmy już na wysokości 3520m n.p.m i możemy się wybrać na spacer po uliczkach tego himalajskiego miasta.

Tsemo Fort i buddyjskie flagi modlitewne.

Czytaj dalej »

Pin It

Jodhpur nie tylko na niebiesko

To już pewne, że właśnie Jodhpur jest moim ulubionym miastem Rajasthanu.
Lubię go dlatego, że bardzo łatwo spotkać tam sympatycznych mieszkańców; cenię sobie spokój starego miasta i bez problemu jestem w stanie znieść nieprawdopodobny hałas w części nowej. Lubię nawet te wieczne przepychanki z krowami w wąskich uliczkach. No i niebieski to jeden z moich ulubionych kolorów.

Tak naprawdę nie wszystkie domy w Jodhpurze są niebieskie, ale znakomita ich większość. Tradycyjnie błękit był kolorem braminów, najwyższej kasty w Indiach, ale od pewnego czasu nie tylko oni malują swoje domy farbą w tym kolorze. Powód? Wiara, że błękit odstraszy wszelkiego rodzaju insekty.

Nad miastem góruje zbudowany w XVI wieku fort Mehrangarh, podobno najwspanialsza tego typu budowla w całym Rajasthanie. Faktycznie jest olbrzymi, ale nie jestem pewna, czy faktycznie najwspanialszy…

Najbardziej podobało mi się na starym mieście. Mogłabym tam spędzić dni całe i nigdy nie mieć dosyć.

Pan prasowacz i jego wielkie, zabytkowe żelazko.

Czytaj dalej »

Pin It

Pocztówka z Jaipuru


Indie, Jaipur. Hawa Mahal / Pałac Wiatrów.

Pin It

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr