Posts tagged “pustynia

Październikowa tapeta na pulpit

Oman_pustynia_Wahiba_Sands, DSC_8638

Długo zastanawiałam się, jakie miejsce wybrać jako październikową tapetę na pulpit i ostatecznie padło na omańską pustynię Wahiba Sands, którą miałam okazję odwiedzić na początku tego roku.

Tapetę przygotowałam ją w kilku najpopularniejszych rozdzielczościach Waszych monitorów, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie:

1280×800

1366×768

1680×1050

1920×1200

Jakieś sugestie w temacie kolejnej tapety?

Pin It

Kierowca z omańskiej pustyni

Omar to najszybszy, nieprawdopodobnie zwariowany i najbardziej szalony kierowca, z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia.
To wówczas, na omańskiej pustyni, okazało się, że po wydmach można jeździć zarówno w poziomie, jak i w pionie. Można. Pewnie, że tak;) Choć nie powiem, żeby taka jazda była zupełnie komfortowa…
A na poniższych zdjęciach zupełnie inny Omar. Spokojny i zamyślony. Prawie jak nie on.


Czytaj dalej »

Pin It

10 miejsc, które warto zobaczyć w Rajasthanie

Rajasthan marzył mi się już od dawna. Planowałam pojechać tam w październiku albo listopadzie, bo przecież tej wiosny miałam być w Iranie… Ale potem musiałam zweryfikować moje wiosenne plany i po długich debatach stanęło na tym, że w takim razie zamiast Iranu będą Indie, a dokładniej Rajasthan. Zdecydowanie będę twierdzić, że 2,5 tygodnia czasu to za mało, żeby zobaczyć wszystko, bo choć to tylko jeden z wielu indyjskich stanów, ma powierzchnię większą od Polski!

Trzeba było więc wybierać.
Poniżej 10 miejsc, które moim skromnym zdaniem warto odwiedzić będąc w Rajasthanie. Wybór zupełnie subiektywny, a kolejność przypadkowa.

Ja tymczasem przyznam się, że już dziś kombinuję, kiedy by tam pojechać znowu…

1. Stare miasto i fort Mehrangarh w Jodhpurze.

Klimat wspaniały. Spacery wąskimi uliczkami bezcenne i obfitujące w wiele spotkań. Fort Mehrangarh imponujący.
Jodhpur był pierwszym miastem, w którym zatrzymałam się po przyjeździe i teraz, z perspektywy czasu stwierdzam, że chyba jednak tam właśnie czułam się najlepiej.

Czytaj dalej »

Pin It

Pustynna fryzjerka


Przy okazji wpisu o „Księżniczce z pustyni Thar” wspomniałam, że był taki moment, kiedy pozwoliłam się uczesać.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moją małą pustynną fryzjerkę.

Czytaj dalej »

Pin It

Księżniczka z pustyni Thar

– Najpiękniejszą kobietą w okolicy jest moja żona. – stwierdził jeden z mężczyzn zamieszkujących małą wioskę na pustyni Thar. Chciał się nią pochwalić, ale niestety – nieśmiałość wzięła górę i miejscowa piękność zasłoniła twarz swoim intensywnie czerwonym szalem.

Nie minęło dużo czasu, kiedy kobiety zaprosiły mnie do domu. Piłyśmy razem chai, czyli lokalną herbatę i „rozmawiałyśmy”. Były bardzo szczęśliwe, kiedy pozwoliłam się im uczesać i ozdobić czoło lśniącą naklejką. Nawet nie wiem, kiedy dokładnie dołączyła do nas również tajemnicza piękność.

W towarzystwie samych kobiet czuła się zdecydowanie bardziej komfortowo. Śmiała się, żartowała wraz z innymi i koniecznie chciała, żebym zrobiła jej zdjęcie.

Rzeczywiście była piękna.

Choć nie mieszkała w pałacu, ale w zwykłej glinianej chatce, wyglądała jak prawdziwa księżniczka.

Pin It

3 pocztówki z Indii: Jodhpur, Jaisalmer i Udaipur

Po małej przerwie przesyłam trzy pocztówki z Indii.
Zostałam jednak w Rajasthanie. Jest wprawdzie nieprawdopodobnie gorąco, ale okazuje się, że z łatwością znoszę temperatury powyżej 35 stopni (Jodhpur i Udaipur), a nawet te powyżej 40 (Jaisalmer). Sporym wyzwaniem była jedynie pustynia Thar, bo tam po południu podobno było tych stopni aż 47!!!
Dziś dojechałam do Udaipuru, więc poniższe foto to świeżynka sprzed zaledwie kilku godzin.


Indie, Jodhpur. Kobieta na jednej z uliczek starego miasta w Jodhpurze.
Czytaj dalej »

Pin It

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr