Posts tagged “niebieski

Spacerując po niebieskich uliczkach mediny w Chefchaouen

Chefchaouen, małe miasteczko położone na północy Maroka, przyciąga turystów nie tylko ze względu na bliskość gór Rif, ale przede wszystkim z powodu pięknej, błękitnej mediny.

Tak to się właśnie zaczęło – kiedyś i ja natknęłam się na zdjęcia tych niebieskich ścian, a potem zapragnęłam zobaczyć je na własne oczy.

O samym Chefchaouen z pewnością napiszę kiedyś coś więcej, a dziś z braku czasu, zapraszam tylko na krótki spacer błękitnymi uliczkami miasta i spotkania z innymi „spacerującymi”.


Czytaj dalej »

Pin It

Pocztówka z Essaouiry


Maroko, Essaouira. Charakterystyczne niebieskie łodzie.

Pin It

Mała Radha


Ktoś wie, kim jest Radha?

Jeśli tak, to gratuluję, bo ja dowiedziałam się dopiero kilka godzin temu, kiedy mój indyjski znajomy zobaczył zdjęcie tej dziewczynki i stwierdził, że wygląda ona właśnie jak mała Radha… Sprawdziłam – Radha to imię ukochanej Kryszny, czyli jednego z hinduskich bogów.

„Mała Radha” jest faktycznie ubrana porównywalnie kolorowo i zdobnie, ale powód jest prozaiczny – jej matka, radżastańska Cyganka, chciała w ten sposób zwrócić uwagę osób odwiedzających Jaisalmer. Udało się, jak widać;)

A mała dziewczynka jest jedną z najbardziej wdzięcznych małych osóbek, jaką miałam okazję kiedykolwiek fotografować. Mogłaby wyrosnąć na prawdziwą modelkę. Choć życie najprawdopodobniej pisze dla niej zupełnie inny scenariusz…

Pin It

Jodhpur nie tylko na niebiesko

To już pewne, że właśnie Jodhpur jest moim ulubionym miastem Rajasthanu.
Lubię go dlatego, że bardzo łatwo spotkać tam sympatycznych mieszkańców; cenię sobie spokój starego miasta i bez problemu jestem w stanie znieść nieprawdopodobny hałas w części nowej. Lubię nawet te wieczne przepychanki z krowami w wąskich uliczkach. No i niebieski to jeden z moich ulubionych kolorów.

Tak naprawdę nie wszystkie domy w Jodhpurze są niebieskie, ale znakomita ich większość. Tradycyjnie błękit był kolorem braminów, najwyższej kasty w Indiach, ale od pewnego czasu nie tylko oni malują swoje domy farbą w tym kolorze. Powód? Wiara, że błękit odstraszy wszelkiego rodzaju insekty.

Nad miastem góruje zbudowany w XVI wieku fort Mehrangarh, podobno najwspanialsza tego typu budowla w całym Rajasthanie. Faktycznie jest olbrzymi, ale nie jestem pewna, czy faktycznie najwspanialszy…

Najbardziej podobało mi się na starym mieście. Mogłabym tam spędzić dni całe i nigdy nie mieć dosyć.

Pan prasowacz i jego wielkie, zabytkowe żelazko.

Czytaj dalej »

Pin It

Portrety z jodhpurskiej starówki

Po bardzo przyjemnej podróży i fatalnym przyjęciu na poznańskim lotnisku jestem już od wczoraj w domu.

W przerwach pomiędzy nadrabianiem zaległości i innymi różnymi sprawami udało mi się przygotować na bloga trochę portretów z jodhpurskiej starówki.
Zapraszam do oglądania z wielką nadzieją, że się spodobają:)


Czytaj dalej »

Pin It

Bundi

Pierwsze godziny w Bundi były trochę rozczarowujące. Prawdopodobnie byłam zbyt zmęczona, żeby w pełni docenić urok tego leniwego miasteczka, w którym mnóstwo niebieskich domów i starych pałaców, bo potem zyskiwało ono coraz bardziej, a na koniec szkoda było wyjeżdżać rzecz jasna…

Pin It

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr