Posts tagged “myanmar

Migawki znad Inle Lake

Birmańskie jezioro Inle tonie w delikatnej mgiełce prawie każdego ranka. To właśnie ta pora dnia, kiedy jezioro zachwyca najbardziej. Wówczas na wody Inle wypływają rybacy, a na kanale łączącym miasteczko Nyaungshwe z otwartym akwenem mijają się łódki z turystami i te z mieszkańcami pobliskich wiosek dostarczającymi warzywa i owoce na lokalny targ.

Życie nad jeziorem toczy się na wodzie. To w niej lud Intha wybudował swoje drewniane domy, świątynie, buddyjskie klasztory, a nawet sklepy i szkoły.

Podstawowym środkiem transportu są rzecz jasna łodzie i zupełnie maleńkie łódki.

Mówi się też, że dzieci z wiosek położonych nad jeziorem Inle najpierw uczą się pływać, a dopiero potem nabywają umiejętność chodzenia i myślę, że sporo w tym prawdy.

Ale zastanawiam się, gdzie „wychodzą na spacer” psiaki mieszkające w domach na palach?

Ostatnio znalazłam kilka zdjęć, które nigdzie jeszcze nie były publikowane. Poniżej więc kilka nowości i trochę fot, które być może gdzieś już mieliście okazję zobaczyć.

Połów nad jeziorem Inle.

Czytaj dalej »

Pin It

Akha ponownie w Krakowie

Począwszy od jutra aż do 15 lipca 2011 roku ponownie będzie można zobaczyć moją wystawę AKHA – LUDZIE ZŁOTEGO TROJKĄTA w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie.

Informacje na jej temat znajdziecie w mojej poprzedniej notce o wystawie zdjęć Akha, a adres i godziny otwarcia wystawy na stronie Nowohuckiego Centrum Kultury: www.nck.krakow.pl

Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam!

Pin It

Z życia birmańskiego mnicha

Wstaje wczesnym rankiem. Po porannej modlitwie wyrusza do domów birmańskich buddystów po datki – najczęściej ryż, rzadziej owoce. Po śniadaniu jest czas na naukę, bo klasztor zastępuje szkołę tym wszystkim dzieciom, których rodzin nie byłoby stać na zwykłą państwową edukację.

Posiłek zjadany około południa jest ostatnim w ciągu dnia. Jedynie dla najmłodszych mnichów, zwanych samanera, robi się wyjątek pozwalając im czasem na drobne przekąski. Potem znowu szkoła, modlitwa, aż wreszcie nadchodzi upragnione popołudnie – czas kiedy można spotkać się ze znajomymi, pograć w piłkę, przejść na spacer czy… przygotować się do kolejnego dnia w klasztorze.

Mnisia miseczka, do której zbierany jest ryż i inne datki.

Czytaj dalej »

Pin It

Zdjęcie na niedzielę: Mnich, który szukał żony

Ashina poznałam zupełnie przez przypadek, kiedy zostałam trochę dłużej w klasztorze w Amarapurze.

Przysiadł się do mnie, podczas gdy odpoczywałam w cieniu i zadał to samo pytanie, które najczęściej słyszałam w Birmie:
Can I practice some English with you?
A potem zaczął o sobie opowiadać. Jak to w klasztorze przebywa już od kilku lat. I że niebawem opuszcza to miejsce, choć wiele mu zawdzięcza. Bo gdyby nie klasztor, najpewniej nie skończyłby szkoły, nie wspominając już o znajomości angielskiego. Ale jako, że skończył niedawno 20 lat, czas już najwyższy, aby rozpocząć takie życie, jakie mu najbardziej odpowiada, czyli znaleźć żonę i założyć rodzinę.

Bardzo jestem ciekawa, czy faktycznie mu się to udało, bo od naszej rozmowy upłynął już ponad rok.

Pin It

Pocztówka z Baganu


Birma, Bagan*. Stare świątynie po zachodzie słońca.

* wiem, wiem – używając „starych” nazw czyli np. Birma czy Rangun, powinnam tu użyć określenia Pagan a nie Bagan, ale Bagan brzmi mi jakoś tak lepiej dla ucha… ;)

Pin It

Shwedagon Paya czyli Złota Pagoda w Rangunie

Właśnie dla Shwedagon Paya warto zatrzymać się w Rangunie na dłużej. Ten wielki kompleks świątynny znany również pod nazwą Złotej Pagody to nie tylko kolejny birmański zabytek, ale przede wszystkim najświętsze miejsce dla mieszkańców Birmy.

Legenda mówi, że po tym jak Gautama Budda osiągnął Oświecenie medytując pod drzewem bodhi, wybrało się do niego dwóch braci z podarunkiem w postaci ciasta. W podziękowaniu za swój dar otrzymali oni od Buddy jego osiem włosów, aby jako relikwie przechowywane były gdzieś na terenie Birmy. Kiedy bracia wrócili do swojego kraju i pokazali otrzymany prezent królowi, ten z pomocą kilku natów (duchów) zdecydował, że na najwyższym wzgórzu w Rangunie wybuduje stupę i właśnie tam je umieści. Tak też zrobił.

Czytaj dalej »

Pin It

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr