Al-Hamra

Zdjęcie na niedzielę: Brat i siostra z Al-Hamry

Było to dokładnie tego samego dnia, kiedy zostaliśmy zaproszeni do omańskiego domu. Jeszcze zanim tam trafiliśmy, czyli podczas naszego spaceru po Al-Hamrze, przybiegły do nas dwie dziewczynki. Powygłupialiśmy się wspólnie trochę, „porozmawialiśmy”, potem zrobiłam kilka zdjęć. A kiedy je robiłam, do tej uśmiechniętej dziewczynki w śmiesznych kucykach przybiegł jej starszy brat (jak to się potem okazało) i przytulił ją w momencie, kiedy naciskałam spust migawki. Mam więc zdjęcie ich obojga, które nie tylko podoba mi się bardziej niż portret samej dziewczynki, ale jest to również jedna z moich ulubionych fotografii zarówno w kategorii zdjęć z Omanu jak i zdjęć dzieci.

Być może dziwią kogoś nieco afrykańskie rysy chłopca. Prawdopodobnie któryś z jego przodków pochodził z Afryki, bo lata temu Oman prowadził handel wymienny z wieloma krajami tego kontynentu, a jako że statki wypływały i wracały do portów w zależności od kierunku monsunów i czasami długo musiały czekać na odpowiedni wiatr, skutkowało to powstawaniem wielu mieszanych małżeństw, a później rodzin.

Pin It

Piękno ma swój adres: Oman!


Będzie o omańskiej gościnności. A było to tak…
Piątek, wczesne popołudnie. Decydujemy, że jedziemy do Al-Hamry. To taka niewielka wioska w górach. Zamierzamy tam zobaczyć stare domy „w stylu jemeńskim”. Coś na ten temat  gdzieś wcześniej wyczytaliśmy. Domki są i owszem, ale nie robią na nas szczególnego wrażenia. Po prostu stare domki. „Styl jemeński” w tym wydaniu to również nic specjalnego. Spacerujemy po uliczkach kryjąc się w cieniu i już mamy wracać, kiedy słyszymy:
– Hello! How are you?
Czytaj dalej »

Pin It

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr