Podsumowania

Na Dzień Dziecka ulubione fotografie dzieci

Z okazji Dnia Dziecka moje ulubione fotografie dzieci oraz najlepsze życzenia dla tych wszystkich, którzy się nimi nadal czują:)

Wybrałam kilkanaście zdjęć, choć z pewnością znaleźć się tu jeszcze powinny:
1. „Mała Radha” czyli dziewczynka z Jaisalmeru;
2. „Pustynna fryzjerka” czyli dziewczynka z wioski na pustyni Thar;
3. „Córeczka rzeźbiarza” z balijskiej wioski Mas;
4. Brat i siostra z omańskiej Al-Hamry;
5. Kilka portretów dzieci Khamu z wioski położonej w środku dżungli;
6. Birmańska dziewczynka, której twarz została ozdobiona thanaką;
7. Zagapiony mnich z Mandalay
i pewnie jeszcze kilka innych, o których zupełnie zapomniałam…. Z powyższych zrezygnowałam, bo przecież nie tak dawno pojawiały się na blogu.

Laos, Muang Sing. Dziewczynki z ludu Hmong odświętnie ubrane z okazji Nowego Roku.

Czytaj dalej »

Pin It

10 azjatyckich mam na Dzień Matki

Dzisiaj Dzień Matki, więc z tej okazji wrzuciłam tu zdjęcia azjatyckich mam. Niektóre z pań co prawda mieliście już okazję „poznać” na stronach tego bloga, ale myślę, że przy tej okazji można do tych zdjęć wrócić.

Tymczasem mamom życzę wszystkiego dobrego!

Indie, okolice Jodhpuru. Dziewczyna z maleńkiej wioski Bishnoi i jej synek.

Czytaj dalej »

Pin It

10 miejsc, które warto zobaczyć w Rajasthanie

Rajasthan marzył mi się już od dawna. Planowałam pojechać tam w październiku albo listopadzie, bo przecież tej wiosny miałam być w Iranie… Ale potem musiałam zweryfikować moje wiosenne plany i po długich debatach stanęło na tym, że w takim razie zamiast Iranu będą Indie, a dokładniej Rajasthan. Zdecydowanie będę twierdzić, że 2,5 tygodnia czasu to za mało, żeby zobaczyć wszystko, bo choć to tylko jeden z wielu indyjskich stanów, ma powierzchnię większą od Polski!

Trzeba było więc wybierać.
Poniżej 10 miejsc, które moim skromnym zdaniem warto odwiedzić będąc w Rajasthanie. Wybór zupełnie subiektywny, a kolejność przypadkowa.

Ja tymczasem przyznam się, że już dziś kombinuję, kiedy by tam pojechać znowu…

1. Stare miasto i fort Mehrangarh w Jodhpurze.

Klimat wspaniały. Spacery wąskimi uliczkami bezcenne i obfitujące w wiele spotkań. Fort Mehrangarh imponujący.
Jodhpur był pierwszym miastem, w którym zatrzymałam się po przyjeździe i teraz, z perspektywy czasu stwierdzam, że chyba jednak tam właśnie czułam się najlepiej.

Czytaj dalej »

Pin It

10 zdjęciowych rozczarowań

O moich wymarzonych do fotografowania miejscach już pisałam, a dziś przyszedł czas na ich zupełne przeciwieństwo. Poniżej znajdziecie te wszystkie miasta, wioski, świątynie czy place, które wspominam źle albo wręcz fatalnie. Nie dlatego, że są to miejsca nieciekawe, bo wiele z nich z całą pewnością warto odwiedzić, ale są to miejsca takie, które z różnych względów fotograficznie mnie rozczarowały. Wybór subiektywny, a kolejność zupełnie przypadkowa.

1. Sri Lanka, Pinnewala. Bardzo nieprzyjemnie wspominam tę cejlońską atrakcję turystyczną. Jadąc tam niby wiedziałam, że zbyt wiele nie mogę się spodziewać, ale zupełnie inaczej wyobrażałam sobie rzeczywistość. Kiedy dotarłam na miejsce, zobaczyłam coś w rodzaju areny, wokół której stali ludzie cieszący się widokiem dwóch małych słoniątek przywiązanych łańcuchami do ziemi. Bo małe właśnie w ten sposób umocowane czekały na swoje mleko w butelkach. Zupełna pomyłka. Na szczęście potem, kiedy wszystkie słonie zostały zaprowadzone do kąpieli w rzece Ma Oya zrobiło się nieco sympatyczniej. Mimo tego nie wrócę tam, bo i po co.


Czytaj dalej »

Pin It

10 ulubionych FOTOmiejscówek

Ostatnio całkiem przypadkiem wpadłam na pomysł, żeby czasem na tym blogu pojawiły się również takie moje małe podsumowania. Zaczynam od tego, co lubię najbardziej, czyli od zdjęć, a dokładnie – od miejsc, w których te zdjęcia robiło mi się najlepiej. Oczywiście z odpowiednim uzasadnieniem. Wybór jest zupełnie subiektywny i nie są to zdjęcia z całego świata, bo dużo czasu mi zajmie, zanim będę takowe miała. Kolejność zupełnie przypadkowa.

1. Bali, Sanur . Na co dzień typowa balijska miejscowość. Nic specjalnego. Ale za to o świcie można tam zobaczyć i sfotografować najładniejsze wschody słońca. Takie, że nawet mnie, śpiocha pierwszego gatunku, zmobilizowały do tego, żeby wstać i zrobić kilka zdjęć tej w ciekawej scenerii.

Indonesia, Bali. Colorful sunrise in Sanur.

Czytaj dalej »

Pin It

Na koniec roku

To był bardzo dobry rok. Dobrze się zaczął i chyba mogę już powiedzieć, że równie dobrze się kończy.

Jako małe podsumowanie wybrałam 25 moich ulubionych tegorocznych zdjęć. Niełatwy to wybór, bo wiele jest wśród nich takich, które przypominają mi o szczególnych momentach.
Wybralibyście podobne czy zupełnie inne?

Przyszły rok również zapowiada się ciekawie. Jego pierwsze chwile spędzę na pokładzie samolotu. Prawdopodobnie gdzieś w przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej, bo będę akurat w drodze do Omanu. (Choć równie dobrze może zdarzyć się, że nigdzie nie polecę, bo znowu ma padać śnieg.) Mam też już zaplanowanych kilka innych przyszłorocznych wyjazdów. Będzie więc mnóstwo całkiem nowych zdjęć i opowieści.

A przynajmniej mam wielką nadzieję, że wszystkie te plany uda mi się zrealizować…
W każdym razie wierzę, że ten przyszły rok będzie jeszcze lepszy niż jego poprzednik.

I tego również Wam życzę!

Pin It

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr