Rok 2011

To był… ciekawy rok. Nie napiszę, że dobry, bo i bywały już lepsze, ale nie był to też rok zupełnie zły. Był to rok przypadków i niespodziewanych zwrotów akcji.

Dużo się działo!

Przypadkiem się wszystko zaczęło – miałam okazję podziwiać fajerwerki nad stambulskimi meczetami z dachu jednego z hoteli, bo choć Sylwestra planowałam spędzić na pokładzie samolotu Turkish Airlines na trasie Stambuł – Muscat, to wskutek małej pomyłki samolot do Stambułu zdążył opuścić berlińskie lotnisko zanim ja tam dotarłam. Wówczas narodził się pomysł, żeby w tej sytuacji polecieć do Turcji, a do Omanu wybrać się następnym samolotem, czyli za kolejne dwa dni. Tylko dzięki temu zobaczyłam Stambuł, a teraz wiem, że to moje ukochane miasto.

Policzyłam i wychodzi mi, że w 2011 roku byłam w 7 krajach nie licząc jednodniowego przejazdu przez Niemcy i Holandię w drodze na amsterdamskie lotnisko. I ciężko mi wybrać, gdzie podobało mi się najbardziej, bo Indie uwielbiam, dobrze mi jest w Indonezji, zachwyca mnie omańska gościnność i różnorodność Malezji.

Rok 2011 obfitował w wydarzenia, zarówno te dobre i te złe:

– piłam dobrą czarną kawę i jadłam pyszne daktyle u omańskiej rodziny w górskiej wiosce Al-Hamra,

– o mały włos kupiłam małe koźlątko na targu bydła w Nizwa,

– w Omanie brano mnie za żonę Araba, a w Indiach za hinduskę z Bombaju,

– podziwiałam wschód słońca na omańskiej pustyni Wahiba Sands i jego zachód na radżastańskiej pustyni Thar,

– utknęłam w samochodzie w pustynnym piasku,

– planowałam odwiedzić Iran, ale nie dostałam wizy i zamiast tego poleciałam do Indii,

– grzałam skórę w temperaturze oscylującej wokół 42 – 45 stopni Celsjusza podczas lata w Radżastanie, a potem chłodziłam się w balijskim Bedugul i na plantacjach herbaty w Cameron Highlands,

– odwiedziłam wróżbitę w Jodhpurze i dowiedziałam się, że jestem szczęśliwa, pożyję długo, a w dalekiej przyszłości będę bogata,

– spakowałam dom i przeprowadziłam nas i zwierzaki na Filipiny, a potem od pierwszych chwil po wylądowaniu w Manili wiedziałam, że nie będzie mi tam dobrze. I nie pomyliłam się,

– dwa miesiące spędziłam na Bali i Lomboku zastanawiając się, co zrobić dalej ze swoim życiem,

– dzięki Agungowi z Ubud nauczyłam się jeździć na skuterze i jeździłam – na początku nieśmiało, a później z pełnym luzem, wiatrem we włosach i w klapkach na nogach i tak bardzo mi się to spodobało, że planuję sobie kupić w końcu swój własny,

– poławiałam wodorosty z mieszkańcami Nusa Lembongan,

– zajadałam się nasi lemak w malezyjskim Georgetown i gado-gado w Indonezji,

– podziwiałam kolorowe rybki na wyspach Gili, a potem w okolicy kilku wysp filipińskich,

– odszedł mój kochany stary pies,

– zakochałam się w wyspach Batanes, czyli irlandzkim i jednocześnie najmniej filipińskim wydaniu Filipin,

– zachwycałam się chińskimi świątyniami w Malezji i mam ochotę na więcej podobnych klimatów, dlatego niebawem odwiedzę Hongkong,

– poznałam wielu wspaniałych ludzi, których ciężko było mi potem pożegnać zarówno jeszcze w Polsce, jak i wszędzie tam, gdzie ich spotkałam. I już teraz wiem, że równie niełatwo będzie mi pożegnać się z nowymi, polskimi przyjaciółmi z Manili.

Robiłam zdjęcia, dużo zdjęć, z których poniższe należą do moich ulubionych:



Ulubione z 2011 roku – Images by Ania Blazejewska

Na rok 2012 standardowo już mam więcej planów niż możliwości ich zrealizowania. W pierwszych miesiącach czekają mnie kolejne małe zmiany w życiu, potem planuję wyjechać do Birmy i południowych Indii i mam wielką nadzieję, że nic niespodziewanego nie stanie temu na przeszkodzie. A jeszcze później? Kto wie;)

Tymczasem i sobie i Wam życzę, aby ten Nowy Rok przyniósł wszystko to, o czym sobie marzycie i aby był lepszy niż ten poprzedni!

Pin It

17 Komentarzy

  1. remik

    Oby ziściły się wszystkie Twoje plany i marzenia :) Wszystkiego Naj w Nowym Roku :)

    31st Grudzień 2011 at 22:32

  2. Ja już Ci noworoczne życzenia składałam, ale co tam, tego nigdy za wiele :) Najlepszego 2012!

    31st Grudzień 2011 at 23:06

  3. Jesteś Aniu tak blisko mnie…

    31st Grudzień 2011 at 23:22

  4. wiem, wiem:)
    to co, wsiadasz w łódeczkę?;)

    1st Styczeń 2012 at 02:03

  5. Nie kuś;-)

    1st Styczeń 2012 at 07:12

  6. szkoda ze tak mało zdjęć dałaś ;-) ale… w asyście muzyki Hansa Zimmera to niepowtarzalne zdjęcia.

    Jakie zmiany Cię czekają? :)

    Szczęśliwości w 2012 :)

    1st Styczeń 2012 at 18:34

    • Hej hej!
      Długo się nie słyszeliśmy!
      Fot miało być więcej, ale nie przewidziałam jednego – że internet na wyspie, na której spędzałam Sylwestra, będzie tak słaby, że nie będzie mowy o żadnym uploadzie:( Ale mam nadzieję, że coś tam jeszcze dorzucę w najbliższym czasie po powrocie do mieszkania.
      Zmiana to kolejna przeprowadzka, dla odmiany do Indonezji;)
      Dzięki wielkie za życzenia:) Wszystkiego dobrego!

      2nd Styczeń 2012 at 16:13

  7. Amisha

    Ech… masz kolorowe życie i takież zdjęcia – piękne. Obyś wędrowała po świecie dalej i dzięki temu bym mogła widzieć więcej Twoimi oczyma :). Szczęśliwości i zdrówka Aniu!

    1st Styczeń 2012 at 23:51

    • Wszystko wskazuje na to, że nic się w tym zakresie nie zmieni w najbliższym czasie;)
      Dziękuję za miłe słowa i bardzo cieplutko pozdrawiam!

      2nd Styczeń 2012 at 16:14

  8. witam,
    gratuluje pięknego zestawienia obfitującego w ciekawe elementy…
    do tego plany na przyszły rok brzmią także interesująco…
    będę dalej tutaj zaglądał…
    pozdrawiam
    keda

    2nd Styczeń 2012 at 02:42

    • Witam Cię serdecznie na moim blogu i dziękuję za miłe słowa:)
      Do Ciebie też chętnie zajrzę z przyjemnością!

      2nd Styczeń 2012 at 16:15

  9. Justyna

    Aniu wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Kolejnych pięknych zdjęć z twoich wypraw (które śledzę na bieżąco)
    Spokoju ducha i aby wszystko poukładało się tak jak sobie wymarzysz.
    :))

    Pozdrawiam
    Justyna

    2nd Styczeń 2012 at 19:56

  10. Mamy przyjemność zaprosić Państwa do udziału w nowym projekcie, jakim jest portal informacyjno-społecznościowy
    http://ciekawemiejsca.pl/
    Wystarczy zarejestrować się w serwisie i w pełni korzystać z jego możliwości.
    Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do współpracy.

    13th Styczeń 2012 at 22:04

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr