Batanes! Wyspa Batan. Część 1.

Nie mam pojęcia, jak trafiłam na informację o Batanes. Być przeczytałam coś na ich temat gdzieś na jednej ze stron internetowych, być może w jednym z lokalnych magazynów podróżniczych… Wiem jedno – od pierwszej chwili bardzo chciałam zobaczyć te północne wyspy Filipin, które krajobrazowo (choć już nie klimatycznie) bardziej przypominają Irlandię bądź też Szkocję niż resztę kraju.

Dziś, miesiąc po powrocie, wiem na pewno, że to moja ulubiona tutejsza destynacja. Dziwne? Być może. Ale tej przestrzeni, tych wspaniale zielonych pagórków i ludzi zupełnie innych od przeciętnych Filipińczyków, nie da się z niczym porównać.

Aby jak najdokładniej pokazać Wam ten mniej znany zakątek Filipin, postanowiłam wrzucić tym razem nieco więcej zdjęć niż zwykle. W dwóch pierwszych postach zobaczycie wyspę Batan, największą wyspę tej północnej prowincji (jesli się uda, to drugi post będzie już jutro), a potem pokażę jeszcze Sabtang, moją ulubione miejsce na Batanes. Na Ibtayat, trzeciej zamieszkanej wyspie, tym razem nie byłam, co mam wielką nadzieję nadrobić w bliższej lub dalszej przyszłości.

Poniżej pierwsza porcja fotografii z Batanes.
Bardzo ciekawa jestem, jak Wam się tam spodoba:)

Gdybyście mieli ochotę poczytać, jak było na Batanes, możecie także zajrzeć na FILIPINOS.PL

The Philippines_Batanes_Ivatan_Woman_Rolling_Hills Na jednej z bocznych dróg zawsze spotkać można którąś z lokalnych kobiet ubraną w vakul, tradycyjne lokalne nakrycie głowy, a jeśli to się nie uda, można po prostu przystanąć i podziwiać widoki.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Chanarian_Viewdeck, DSC_6422Wzdłuż prawie całego wybrzeża z Basco, największej miejscowości wyspy Batan, aż do Imnajbu wiedzie niezwykle widokowa droga. Świetne miejsce na mały odpoczynek to klify Chanarian, w okolicy których widoki są, co tu dużo pisać, przednie.

The Philippines_Batanes_Rolling_Hills, DSC_6193Pastwiska Rolling Hills i klify na północy wyspy Batan. Gdzieś tam w oddali pasie się koń.

The Philippines_Batanes_Rolling_Hills, DSC_6200 Najcześciej spotyka się znudzone i z rozmysłem żujące trawę krowy.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Basco_Lighthouse, DSC_6065 Tradycyjne domy na wyspach Batanes budowano z wielkich kamieni.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Beach, DSC_6284Jeden z przystanków na trasie Basco-Ivana. Żeby łatwiej można było sobie wyobrazić tę przestrzeń, napiszę, że ten maleńki biały punkcik w prawej dolnej części zdjęcia to… człowiek.

The Philippines_Batanes_Rolling_Hills, DSC_6203Bataneska przestrzeń. Nikogo wokół, oprócz krów rzecz jasna.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Cliffs_of_Chanarian, DSC_6319Fale uderzające z impetem o brzeg wyspy Batan.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Mahatao_Church, DSC_6359Mahatao, jedna z głównych miejscowości wyspy Batan i lokalny kościół.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Ivana_Honesty_Coffeeshop, DSC_6382Honesty Coffeshop – kwintesencja bataneskiej uczciwości; sklepokawiarnia, której właściciele są z reguły nieobecni, a od kupujących oczekuje się samodzielnego wyboru produktu, sprawdzenia ceny, a nastepnie zapłaty, bo, jak to napisano na jednej ze ścian „Ten sklep jest za mały dla nieuczciwych ludzi”. I co ciekawe, ten model się sprawdza.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Rolling_Hills, DSC_6151Krowy z reguły miały mnie w d…. Nie wiem, czy głęboko, ale fakt jest faktem.

The Philippines_Batanes_Batan_Island, DSC_6403Na Batanie są też plaże, choć nieco różne od tych, które znamy z filipińskich pocztówek.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Basco_Lighthouse, DSC_6096Latarnia morska w Basco, która z pewnością uratowała już życie niejednemu rybakowi.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Cliffs_of_Chanarian_DSC_6439Klify Chanarian, a na drugim planie północna część wyspy Batan.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Chanarian_Viewdeck, DSC_6465Kiczowaty zachód słońca.

The Philippines_Batanes_Batan_Island_Rolling_Hills, DSC_6080Na pierwszy rzut oka sympatyczna krowa, na drugi mniej sympatyczny byk.

Pin It

4 Komentarzy

  1. karalajna

    Aniu świetny album!
    Bardzo mi się spodobała taka idea prowadzenia sklepiku ;-) Po co tracić życie na pracę w nim, kiedy towar może sprzedawać się sam :D

    Pozdrawiam serdecznie!

    3rd Grudzień 2011 at 17:16

    • Dziękuję!
      Niestety ten model nie ma szans sprawdzić się w każdym miejscu:( Na Batanes wszystko generalnie funkcjonowało w podobny sposób np. kiedy pożyczaliśmy motor i chcieliśmy go odebrać rano, a właściciela miało akurat nie być w pobliżu, zdecydował się zostawić nam ten motor na ulicy razem z kaskami i… kluczykami w stacyjce;) Prawda, że nie jest to standardem?

      3rd Grudzień 2011 at 17:20

  2. Sarah

    Aniu, przez Ciebie Filipiny beda mi sie teraz kojarzyly wylacznie z zielenia i krowami:). A moze dzieki Tobie; bo wczesniej jakos mialam skojarzenia stricte z wygladem ludzi, nie krajobrazem. MOja strata…

    11th Grudzień 2011 at 06:32

    • Ale Batanes to takie mało standardowe Filipiny;)
      Choć faktycznie i w pozostałej części kraju bywa i bardzo zielono i krowy spotyka się od czasu do czasu;)

      12th Grudzień 2011 at 02:31

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr