Grudniowa tapeta na pulpit

DSC_0884_tapeta_na_pulpit_Indie_Udaipur

Pierwszy dzień grudnia, zatem na blogu dostępna jest już grudniowa tapeta, tym razem o dziwo bez żadnych opóźnień;)
Dzisiaj dla odmiany Indie i miejsce przez wielu z Was znane i lubiane.
Wiecie, gdzie to, prawda?

Podpowiedź: podobno najbardziej romantyczne miasto Indii.

A na pewno jedno z moich ulubionych:)

Poniżej dostępne rozdzielczości:

1280×800

1366×768

1680×1050

1920×1200

Przyjemności!

Pin It

12 Komentarzy

  1. Amisha

    Ja sié nie znam. M. skwitowal, ze to chyba gdzies Rajastan, moze Udjapur. Ale nie byl pewien. Tak czy siak – ladnie :)

    2nd Grudzień 2011 at 00:56

    • Racja:))))
      Zdecydowanie jedno z moich ulubionych miast, choć wymieniłabym też sporo innych prawie że równie wspaniałych:)

      Pozdrowienia dla Ciebie i M.

      2nd Grudzień 2011 at 16:59

  2. Amisha

    Dzięki Aniu :). Jak dla mnie każde miasto indyjskie jest cool, bo w żadnym nie byłam. A rodzinne M. to Kalkuta. :)

    2nd Grudzień 2011 at 17:01

    • To musisz tam się kiedyś wybrać, jeśli tylko będzie okazja – to wspaniały kraj:)
      A z Kalkuty akurat dziwnym trafem mam bardzo dużo internetowych znajomych, zresztą dwóch z nich spotkałam w kwietniu w pociągu na trasie Jodhpur-Jaisalmer;) Świat jest mały;)

      2nd Grudzień 2011 at 17:38

  3. Amisha

    O kurcze, nawet ma o tym mieście artykulik na swojej stronie Aniu ;-)

    www.socialjournalist.org

    2nd Grudzień 2011 at 17:27

    • Poczytam sobie zaraz ze spokojem:)
      A czyja to strona? To Ty robisz zdjęcia?
      I perfumy FM? Moi polscy znajomi, którzy mieszkają w Manili zajmują się ich filipińskim oddziałem:)

      2nd Grudzień 2011 at 17:40

  4. Amisha

    Aniu, to wszystko mojego M. Zdjęcia i niemal wszystkie teksty. A FM kosmetyki – też w sumie jego idea ha ha, choć dzięki niemu i ja używam. I nie powiem – chwalę sobie! on się tym troszkę zajmuje, ale na skalę niewielką. W Indiach też już jest FM. :)))

    2nd Grudzień 2011 at 17:55

    • I pomyśleć, że ja o FM w ogóle nie słyszałam do ubiegłego miesiąca;) Nie miałam też okazji testować, ale kto wie…

      2nd Grudzień 2011 at 18:12

  5. Amisha

    Paradoksalnie, gdyby nie mój indyjski mąż to też bym nie wiedziała o tej jednak polskiej firmie ;-). I on się o niej dowiedział będąc w Polsce.

    Aniu, świat jest zaiste mały wbrew poglądom o jego wielkości ha ha.

    A ja nie znam nikogo prócz męża z Kalkuty. Tzn., mam sporo znajomych, które np. są w związkach i małżeństwach z Hindusami/Indusami, ale chyba na Kalkutczyka poza M. nie trafiłam.

    Nawet nie wiesz jak ja marzę b y tam jechać. I stamtąd blisko do Darjeeling – nie znam a lubię. Te herbaciane góry, ech!

    2nd Grudzień 2011 at 18:47

    • To trzymam mocno kciuki, żeby się kiedyś udało:)
      A herbaciane pola kocham po prostu – oprócz Darjeelingu, który też mi się marzy, w Indiach wspaniałe plantacje są jeszcze w Assam i w Munnar w Kerali:)
      A ja już nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia, bo korzystając z dostępnych tutaj śmiesznie tanich biletów lecę do Malezji i kilka dni spędzę właśnie na herbacianych polach:)))

      3rd Grudzień 2011 at 09:14

  6. Marek

    No jasne ze to jest Udaipur i widoczek na swiatynke na jeziorze Pichola. Piekne miejsce a miasto naprawde romantyczne. Pozdrawiam.

    5th Luty 2012 at 10:25

    • Ach, zdecydowanie to jedno z moich ulubionych indyjskich miast!
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

      5th Luty 2012 at 19:36

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr