Chłopiec z kogutem

To miała być mała wycieczka wycieczka do pobliskiej wioski, kiedy niespodziewanie już po mniej więcej 6 minutach ryksza stanęła przy jednej z głównych ulic w Bongao, a jej właściciel, nieśmiało, aczkolwiek niesustannie uśmiechnięty mężczyzna z brodą, wskazał na migi, że wioska jest tam. „O tam” – pokazywał drogę wskazując na wąską, zaśmieconą ścieżkę pomiędzy wysokimi drzewami. Poszliśmy zatem.

Im dalej w las, tym więcej śmieci. Tak właśnie było w tym konkretnym przypadku. Wioska nie zachwyciła, a raczej sprawiła, że zwinęliśmy się stamtąd po około 2-3 minutach wyczuwając, że absolutnie nie jesteśmy tam mile widziani, a tym, co szczególnie interesuje ludzi, jest mój aparat i to bynajmniej nie dlatego, że są amatorami fotografii.

Powrotna droga dłużyła się w nieskończoność, bo tymczasem nastało południe i temperatury przywodziły na myśl te z piekła. Z przyjemnością więc dołączyliśmy do zebranych w cieniu drzew mężczyzn i po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć walkę kogutów w wydaniu filipińskim. O dziwo, w przeciwieństwie do tego, co widziałam kiedyś w Indonezji, walka w Bongao była względnie łagodna, koguty walczyły własnymi siłami, a nie przy pomocy noży przeczepionych do nóg, a sama bitwa nie miała na celu permanentnego wyeliminowania jednego z przeciwników. Odetchnęłam z ulgą. A potem zaczęłam się rozglądać.

W ten sposób zobaczyłam młodego chłopaka czekającego ze swoim ukochanym kogutem na swoją kolej. Chłopiec siedział sobie spokojnie na pniu dumnie prezentując kura, a kiedy ten ostatni robił się nieco niespokojny, chłopiec przytulał go i czule głaskał. Pewnie to nie był ot taki sobie zwyczajny ptak, ale po prostu kogut-przyjaciel.

The Philippines_Tawi_Tawi_Bongao_Boy_with_a_cock, DSC_7976

Pin It

8 Komentarzy

  1. Amisha

    No kogut dumny ze swego Pana chyba. Tako i Pan z koguta.

    U nas na wsi Aniu, koguty czasem też walczą – same z siebie. I potrafią tak brykać sobie do łbów do upadku sił. Waleczna natura, nie ma co. Wielokrotnie nosiłam się ze zrobieniem video, ale zawsze jak poleciałam po sprzęcik – koguty zaprzestały akcji.

    23rd Listopad 2011 at 14:42

    • Koguty walkę mają w krwi i to potem te ich wrodzone zdolności wykorzystywane są w walkach zorganizowanych.
      Osobiście nie jestem fanką takich walk i do tej pory miałam okazję widzieć jedynie fragmenty dwóch – pierwszej w Indonezji, tej, o której wspominałam, gdzie koguty do nóg miały przywiązane nożyki i walka kończyła się w zasadzie dopiero wtedy, kiedy któryś z ptaków zadał śmiertelny cios. Kiedy koguty nie potrafiły tego zrobić, zamykano je razem w małej klatce i wtedy już na pewno ptaki się zraniły. Żywe jeszcze były przenoszone na stół „rzeźnika”, który pozbawiał kończyn, a potem innych elementów. Nie dla mnie coś takiego.
      Podobno na Filipinach też mają miejsce takie „ostre” walki, ale ja na szczęście trafiłam tylko na taką w wersji light, gdzie koguty walczyły tak, jak mogłyby to robić na każdym wiejskim podwórku:)

      24th Listopad 2011 at 10:39

      • Kasia

        Ja na Boracay widziałam z nożami. Zdecydowanie wolę to, co Ty opisujesz.

        29th Listopad 2011 at 23:53

  2. Eh, podczas pobytu na Filipinach, gospodarze zachęcali mnie do obejrzenia walki. Odmówiłam, nie mogłam :( . Jestem pacyfistką, kocham zwierzęta, mięsa też nie jem.

    23rd Listopad 2011 at 15:51

  3. piękne światło (jak zwykle zresztą ;)

    23rd Listopad 2011 at 18:18

  4. R

    Czy tam wszystkie koguty są takie chude, czy tylko te sportowe?

    24th Listopad 2011 at 05:32

    • Nie ma reguły. Kiedyś pod moim blokiem przywiązano do drzew kilkanaście kogutów zmierzających tego dnia na zawody i muszę powiedzieć, że były to całkiem pokaźne sztuki.

      24th Listopad 2011 at 10:41

  5. generalnie taka walka leży w koguciej naturze, gorzej gdy koguty mają do nóg przywiązane nożyki. Na coś takiego patrzeć nie mogę. a w kwestii mięsa jestem 90% veg;)))
    Dzięki Krzysztof!!!

    24th Listopad 2011 at 18:17

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr