Migawki znad Inle Lake

Birmańskie jezioro Inle tonie w delikatnej mgiełce prawie każdego ranka. To właśnie ta pora dnia, kiedy jezioro zachwyca najbardziej. Wówczas na wody Inle wypływają rybacy, a na kanale łączącym miasteczko Nyaungshwe z otwartym akwenem mijają się łódki z turystami i te z mieszkańcami pobliskich wiosek dostarczającymi warzywa i owoce na lokalny targ.

Życie nad jeziorem toczy się na wodzie. To w niej lud Intha wybudował swoje drewniane domy, świątynie, buddyjskie klasztory, a nawet sklepy i szkoły.

Podstawowym środkiem transportu są rzecz jasna łodzie i zupełnie maleńkie łódki.

Mówi się też, że dzieci z wiosek położonych nad jeziorem Inle najpierw uczą się pływać, a dopiero potem nabywają umiejętność chodzenia i myślę, że sporo w tym prawdy.

Ale zastanawiam się, gdzie „wychodzą na spacer” psiaki mieszkające w domach na palach?

Ostatnio znalazłam kilka zdjęć, które nigdzie jeszcze nie były publikowane. Poniżej więc kilka nowości i trochę fot, które być może gdzieś już mieliście okazję zobaczyć.

Połów nad jeziorem Inle.

Domy, świątynie, a nawet słupy energetyczne wybudowane są bezpośrednio w wodach jeziora.

Mieszkańcy wioski położonej nad jeziorem Inle w drodze na lokalny targ.

Rybak z ludu Intha i jego charakterystyczna stożkowa sieć.

Łodzie są podstawowym środkiem transportu w okolicy jeziora.

Domy na palach + małe przydomowe, pływające poletka.

Stupy w Inthein. Po lewej odrestaurowane, po prawej czekające na swoją kolej.

Drewniane domy w jednej z wiosek nad jeziorem.

I raz jeszcze trochę lokalnej architektury.

Pływające pola, na których mieszkańcy uprawiają różnego rodzaju warzywa.

Młody rybak o poranku.

Nieco starszy rybak o poranku.

Fragment jednej z wiosek nad jeziorem.

Popołudnie w wiosce na jeziorze.

Dzień nad jeziorem zmierza ku końcowi.

Więcej na temat jeziora Inle i jego mieszkańców możecie poczytać w moim tekście pt. „Tańczący z wiosłami” , który kiedyś został opublikowany w Serwisie podróżniczym rp.pl.

Pin It

4 Komentarzy

  1. Przepiękne zdjęcia :-) Wszystkie :-)

    16th Czerwiec 2011 at 23:53

  2. Nawet na blogu niektórych nie prezentowałaś? Wydają się trochę znajome. Może były jakieś podobne… hm… bądź co bądź przyjemne, orzeźwiające… tak jak poranne słońce, szczególnie nad jeziorem.

    19th Czerwiec 2011 at 16:38

    • Zgadza się, tak jak napisałam, tylko część zdjęć jest „nowa”, a inne były już pokazywane – nie tutaj na blogu, ale np. na Peronie4:)
      Trochę czasu spędziłam nad tym jeziorem, więc sporo się fotek wtedy zrobiło;)

      19th Czerwiec 2011 at 16:48

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • RSS
  • Facebook
  • Flickr